Kategorie: Wszystkie | Biżuteria | ślub; dieta
RSS
sobota, 20 lutego 2010
i kolejny tydzień...

Ja jak zwykle najpierw trochę posłodzę. No bo candy w Kartkomanii. Takie słodziaki by mi się przydały bo chcę spróbować stworzyć swoje własne zaproszenia na ślub (oczywiście mój)

http://kartkomaniacom.blogspot.com/2010/02/candy-candy.html

i u Rossali

http://rossali.blogspot.com/

Ale żeby nie było,  że tylko candy candy to drobinki mojej twórczości, która z powodów braku jakiegokolwiek czasu wolnego leży i nawet nie woła (bo obrażona).

wspomnienie lata

amarantowe zniewolenie

cukierkowy zawrót głowy

Wydałam się, że ten mój nieszczęsny ślub zbliża się wielkimi krokami. A tu jeszcze sukienka (odwlekanie do ostatniej chwili z nadzieją, że a nóż schudnę chociaż do tej pory jednak się nie udawało), zaproszenia, bo chcę mieć oryginalne, własnoręczne i zaplanowanie obiado-kolacji dla rodzinki (bo wesela z przyczyn finansowych nie będzie a szkoda).

No i ciągle chodzi mi po głowie ten mój projekt zarabiania na siebie... tylko czasu mi brakuje nawet dla mojego dzieciątka...

piątek, 12 lutego 2010
I znowu pyszności

koraliki pysznościowe

http://rossali.blogspot.com/2010/02/troszke-spoznione-ale-w-koncu-jest-moje.html#comment-form

sobota, 06 lutego 2010
Słodkościowo

Zapisałam się na kolejne candy. natomiast z powodów technicznych (newydolność sprzętowa) publikuję dopiero dziś. Więc zaczynamy:

 Candy u Wendy. Mam chrapkę na te słodkości:

http://wendy.blox.pl/2010/01/Candy.html

Candy u Sunflowerka:

http://bizuteriasunflower.blox.pl/2010/02/Moje-piersze-Candy.html

I candy na Fioletowym Poddaszu (też pyszności):

http://fioletowepoddasze.blogspot.com/2010/01/cukiereczki-rozdaje.html

A nóż widelec coś uda mi się upolować :D

czwartek, 04 lutego 2010
Zapomniałam

Miałam przecież dodać jakieś te swoje dzieła. I zapomniałam. Tak się rozpisałam strasznie i uciekło. Ale nic tam. Oto moje małe twory.

black&white

geometrycznie

koronkowo

No i tak sobie spoglądam na te moje twory i takie "podstawowe". Fakt że teraz próbuję wire wrappingu i tkania z koralików... A  że mój aparat powiedział "mam cię dość, i tak nie umiesz robić zdjęć" więc muszę się posiłkować starymi zdjęciami, bo z telefonu wogóle są tragiczne ;(

A wogóle to się z wami podzielę moimi zastanowieniami nad własną firmą. Oczywiście powiązaną z moim hobby i nie tylko z moim. No ale szczegóły trochę później. Może jak biznesplan zrobię i przeliczę sobie czy to się opłaca...

Urlopowo

Urlop urlopem, a ja i tak nie mam czasu na posiedzenie przy komputerze. Okupowany jest przez moje małe bejbe i jego kuzynkę. Kto słyszał żeby w ich wieku lepiej się znać niż ja :(

Chciałam coś potworzyć-średnio mi to wyszło. Zawsze jest coś innego do roboty. A to trzeba w szafkach kuchennych mole przegonić ;) a to w szafach zrobić przegląd, bo te moje dziecko to rośnie ak na drożdżach i nie nadążam z nową garderobą ;). A to mój luby wymyśla jakieś wyjścia do rodziny albo sąsiadów, albo, co gorsze oni przychodzą do nas. No nie narzekam ale przy czwórce albo piątce dzieci w wieku 2-9lat to ciężko nad czymkolwiek zapanować.

Ale niepowiem, spodobało mi się takie siedzenie w domu;). Nawet powiedziałam mojemu lubemu, że może zaszłabym w ciążę to tak ze zwolnieniem lekarskim i macierzyńskim i zaległym urlopem to by się trochę czasu wolnego nazbierało;) Tylko co potem. Takie dwie jak moja jedna i szybko bym osiwiała... To ja się jeszcze zastanowię ;)

No ale jeszcze nie napisałam, że z tym moim bejbe i jego kuzynką bawiłyśmy się masą solną. Fajna zabawa. A ja sobie zrobiłam nawet koraliki :D Wyglądają po pomalowaniu i polakierowaniu jak drewniane. Zobaczymy co z nich zrobię... Dziewczyny dziś jadą na konie więc może jak szybciej wrócę z zakupów to może coś poskładam.

Ach no i jeszcze nie napisałam, że przeprosiłam szydełko. Narazie to przypominam sobie podstawowe półsłupki słupki, i takie inne słupki. Choruję żeby zrobić pięknego kwiata broszkowego sobie, jednak zanim sobie wszystko przećwiczę to pewnie nadejdzie lato i tyle będzie z moich broszek mocherowych ;(