Kategorie: Wszystkie | Biżuteria | ślub; dieta
RSS
czwartek, 16 grudnia 2010
przedświątecznie

Kilka przedświątecznych wrzutek

motylki

błękitne kryształki

kryształki

 

czwartek, 09 grudnia 2010
jeszcze troszkę

kontynuacja moich zwolnieniowych tworów

kłodka

motylkowo

serduszka

a ta bransoletka powstała dzięki pewnej osobie która zamieściła na swoim blogu bardzo prosty w odczytaniu schemat. Wogóle wielka inspiracja dla wielu

http://apandana.blox.pl/html

królowa lodowiska

środa, 08 grudnia 2010
powrót

Dawno mnie tu nie było. Ale obiecuję się poprawić. A na początek:

czarne łezki

fioletowa przeplatanka

gwiezdny pył

 

 

wtorek, 03 sierpnia 2010
Powrót z urlopu

lody o smaku turkusowym br

Wróciłam i przywiozłam trochę nowych zdjęć:

ażurkowe marzenia

kremówka na szyi

kremówka

papuziowa bransoleta

lody o smaku turkusowym

czarne perełki

 

piątek, 09 lipca 2010
Urlopowo

black & white

Jadę. Na Mazurskie jeziora. Tam w sumie się wychowałam... A teraz sobie odpocznę. Taka mini zaległa podróż poślubna bo mały Potworek do babć a my dalej. Żeby kolejny potworek z tego nie wyszedł ;) Chociaż ja bym chciała bo to już 30 prawie na karku i jak nie teraz to kiedy...

Ale jadę a co ma być to będzie. Może jak nigdy wróce chociaż odrobinkę opalona. Bo ja się nie opalam. Ja się spiekam na raczka a potem wszystko z bomblami schodzi (pomimo filtrów 20-30).

Ale gdyby ktoś coś chciał... to piszcie. Odpowiem jak wróce ;) Mi się też należy ;)

mglisty poranek

mglisty poranek 2

 

poniedziałek, 05 lipca 2010
Zdradliwa Wena

No i znowu dopadła mnie niemoc. Siedzę się urlopuję narazie w domu. Pomiędzy sprzątaniem, pakowaniem, pichceniem i ganianiem za moim małym Potworkiem (bo duży jeszcze kilka dni musi pracować) przeglądam sieć. I się załamałam. Znalazłam może kilka rzeczy które mnie zaciekawiły. A reszta... przepraszam wszystkich ale tandeta. Moje wyroby to też tandeta, mniejsza lub większa ale zawsze amatorszczyzna. No ale próbuję wymyślać coś nowego, innego, a nie kopiować i to żywcem z twórczości innych. A gdzie prawa autorskie. Nie każdy kto pokazuje swoje wyroby chce żeby ktoś je kopiował i to w taki czasami żałosny sposób (bo np. nawet elementy są takie same).

Może dlatego też przestałam robić kolczyki a skupiłam się na naszyjnikach i bransoletkach. Dają więcej pola do popisu.

Ale co ja będę tu marudziła. Obiadek trzeba ślubnemu iść robić bo wpadnie głodny z pracy. No jeszcze trzeba wymyśleć co ugotować :/ ehhh życie... i bądź tu kreatywny jak nawet obiad przysparza problemy...

day after long night2

księżycowa

perłowo i świetliście

w brązach

Chyba jeszcze nie najgorzej z moim manufacturingiem ;) Znowu przetrwam ten swój kryzys twórczy i zacznę kolejny atak weny z nowymi pomysłami i inspiracjami...

środa, 30 czerwca 2010
Wakacyjna wena

Naszła mnie. Już palce mnie bolą i siniaki mam na opuszkach, ale ciągle nachodzi mnie na zrobienie czegoś nowego. Wykańczam moje zasoby koralikowo-innomateriałowe i ciągle coś nowego powstaje.

No ale na wenie i tworzeniu się zatrzymuje. Qrcze sprzedaję może jakieś niecałe 10%. A reszta zalega. Zastanawiam się nawet czy nie porozkładać niektórych "arcydzieł" i nie złożyć czegoś nowego.

Lot na marsa

Tęcza nad laguną

Wiosenne orzeźwienie

Koralowe korale na ucho

Bucik z dziurką

Zaczerwieniło mi się tu jakoś. Widać jaki jest mój ulubiony kolor ;)

Niedługo urlop. Dokładnie za dwa dni. Może jakoś w wolnym czasie rozbuduję ten swój blog. Może zacznę zbierać wszystkie swoje informacje o robieniu biżuterii....

Zobaczymy

 

sobota, 19 czerwca 2010
nareszcie

Udało mi się uwiecznić nowości. Oto kilka z nich:

eko eko ekolada

Smaczne czekoladowe koraliki z drewna - oczywiście naszyjnik

kropelkowo

kropelkowo w całości

No i kolejny naszyjnik. Tym razem z mojego ulubionego szkła. Koraliki przeźroczyste i matowane. Już poszło...

wyplatankowo

Też próbuję swoich sił w wyplataniu. Tym razem bransoletka

papuzie

A to jeden z wielu kompletów naszyjnikowo-kolczykowych

Reszta nowości w kolejnych odsłonach, bo teraz jadę na grilla. W nosie z dietą :)

PS. Zapomniałam o najważniejszym. Przerzuciłam się z allegro na szafę. Lepiej. Można tu kupić moje twory

poniedziałek, 14 czerwca 2010
Jako żonka

Jako żonka nie mam już czasu na pisanie...

Oczywiście bzdura. Nie z powodu zmiany stanu cywilnego, tylko, że ta pogoda i upały nie sprzyjają siedzeniu przed kompem, czy dłubaniu sobie.

Znalazłam fajny wzór na listki. Ciekawe czy się za nie zabiorę i czy wyjdzie http://h.imagehost.org/view/0452/1_58

Dużo dużo nowości w moim pudełeczku, a że ciągle cierpię na brak sprawnego aparatu mogę tylko to zamieścić jak narazie:

morska bryza

od serca

Obiecuję poprawę. Będę więcej pisać i więcej pokazywać swojej twórczości ku inspiracji innych ;)

poniedziałek, 03 maja 2010
wielki dzień

No i zmieniłam nazwisko. Wielki dzień pełen wrażeń i łez ale się udało. A to co założyłam wytworzonego przez moje rączki

ślubna

Sobie splotłłam ze szklanych perełek (pasowały do perełek na sukni ;)) Zrobiłam sobie jeszcze do tego taka samą bransoletkę. Kiedy indziej pokażę

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7