Kategorie: Wszystkie | Biżuteria | ślub; dieta
RSS
wtorek, 26 stycznia 2010
no i co wy na to???

Zdolna bestyja jestem. Po swojemu zaczełam oswajać wire wraping czy jak się to tam pisze.

A to co mi wyszło. Spora broszka z posrebrzanego drutu i różowych koralików cracle

 

brosza

No i musiała się pochwalić. A wam jak się podobają moje pierwsze koty??

Candy!!!

Niestety narazie nie ja rozdaję tylko Kraina Filcu

http://krainafilcu.blogspot.com/2010/01/candy.html

Niesamowite słodkości do obdarowania :-D

Przyznam się, że jako początkujący "blogers" pierwszy raz biorę udział w takim "polowaniu"

candy

Polecam

Tagi: candy
10:32, moniakowo
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Zimność

Ja to już chcę wiosnę...

Mój umysł zamarzł, a wraz z nim moje pomysły. Czekam na odwilż. A tym czasem mogę się pochwalić poprzednimi moimi pracami. Narazie tylko tyle mi zostało....

Czekam na wiosnę...

deszczowo

 

sen nocy letniej

 

obudź w sobie ogień

No i jeszcze nie napisałam że wszystkie moje twory są zrobione z elementów posrebrzanych i szkiełek różnego rodzaju. Ale zaczynam wyszukiwać kamieni o ciekawych kształtach i fakturach

wtorek, 19 stycznia 2010
I kolejny dzień prawie za mną...

Po szkoleniu jak zwykle wypompowana i nic mi się nie chce. Zawsze tak jest. Dobrze, że jutro dzień wolny od pracy (i dlatego lubię system 10godzinny :)). Może jutro coś wytworzę???

Byłam nawet w weekend na targach minerałów. Myślałam, że coś ciekawszego... Ale w sumie nawet dwa kawałki lawy (mam nadzieję że jutro coś z niej powstanie, o ile wena mnie nawiedzi:/) i ładny turkusik z przeznaczeniem na pierścionek. Bo pierścionki to moja skryta pasja. Miałam ich w swojej kolekcji kilkanaście, wszystkie duże i jakieś takie inne. Zostały mi 3 sztuki. To i tak dobrze ;)

moje słabości

Pozostała moja biżuteria jest już przeze mnie wykonana. Np landryneczki

landrynkowe zniewolenie

landrynkowe zakręcenie

Ale chyba najbardziej jestem zadowolona z moich Jesiennych Listków

amarantowa jesień

teraz trzeba iść spać i przetrawić informacje o ryzyku ze szkolenia :)

Dobranoc...

sobota, 16 stycznia 2010
Dziś oprawiam zbieractwo

Oczywiście nie takie jak w jednym z moich ulubionych filmów (Job-tak dla ścisłości). Wybierałam z mojego puchato-udeptanedo dywanu koraliki. Standardowa dyscyplina przed każdym odkurzaniem. Zastanawiam się czy można w jakiś sposób ogarnąć i zapanować nad uciekającymi kuleczkami. Jak ktoś ma jakiś pomysł to niech się ze mną podzieli. Mi jak narazie pozostaje czołganie się po podłodze.

A tak wogóle to przyszła do mnie wreszcie wyczekana książka.

Książeczka 

Jest fajna, chociaż bardziej dla początkujących. Ale żeby nie było że nie korzystam to zaczełam tworzyć trochę inaczej. Zaczynam smakować tkactwo koralikowe :) Zobaczymy jak mi to wyjdzie narazie wyszło to mniej więcej tak.tkanie to moje wyzwanie

Pierwsze koty za płoty

Trzeba mykać na Allegro. Trochę zarobić:)

wtorek, 12 stycznia 2010
Moje ucieczki

Jak mam zły dzień zakopuję się w sypialni i staram się tworzyć (może to za duże słowo ;) ale coś wydostaje się spod moich paluszków).

Więc po co stworzyłam ten blog? Żeby się więcej nauczyć albo zarazić inną pasją podglądając ich dzieła, albo też pochwalić się swoimi tworami. Swoją drogą ciekawe jak mi to wyjdzie.

Teraz mogę pokazać kilka moich wyrobów :-)

 

 

 

Jak popracuję w wolnej chwili nad jakością zdjęć to pokażę więcej efektów swoich dłubań

10:25, moniakowo
Link Dodaj komentarz »
1 ... 6 , 7